„Nasza miejscowość po upiększaniu wygląda jak po bombardowaniu” — pisze mieszkanka Drohiczyna
„Służby komunalne to oddzielne państwo, na które nie działają żadne przepisy” — oburza się mieszkaniec Pińska.
W agroosadzie Szereszewo (rejon prużański), według mieszkańców, asfaltu jak nie było, tak nie ma. Zamiast niego — dziury i zniszczona droga. Jednak zgodnie z dokumentami urzędowymi nawierzchnia powinna być nowa. Podobna sytuacja ma miejsce w Nowych Zasimowiczach — mieszkańcy skarżą się nie tylko na stan dróg, ale również na częste przerwy w dostawie wody. W suche dni wody prawie nie ma, a w deszczowe — jej nadmiar: dachy naprawiane są właśnie w sezonie opadów, zmuszając ludzi do życia z miskami pod sufitem.
Mieszkańcy Kamieńca są niezadowoleni ze stanu ulicy Peneko. A w Brześciu, Pińsku, Drohiczynie, Łuninie i Mikaszewiczach mieszkańcy masowo protestują przeciwko nierozsądnej wycince drzew — zamiast zazieleniania, miasta tracą swoje „zielone płuca”.
Jeśli w większych miastach można jeszcze doczekać się reakcji służb komunalnych, to wsie pozostają bez uwagi.
„Po prostu o nas zapomniano” — tak opisują swoją sytuację mieszkańcy wsi.
Paradoksalnie, po ogłoszeniu szeroko zakrojonej kampanii upiększania, ludzie zaczęli masowo dzielić się swoimi skargami. Komentarze pod naszymi publikacjami w mediach społecznościowych pokazują: wielu ma wrażenie, że „upiększanie” dziś to bardziej szkoda niż korzyść.
Takie komentarze można znaleźć w mediach społecznościowych regionu brzeskiego.
Oficjalnie rok 2025 został w Białorusi ogłoszony Rokiem Upiększania. Ale właśnie teraz na powierzchnię zaczęły wypływać problemy, z którymi ludzie żyli od lat — problemy długo ignorowane, dziś szczególnie widoczne na tle głośnych deklaracji władz.
Wielokrotnie informowaliśmy o przypadkach, gdy w obwodzie brzeskim prace upiększające były prowadzone tylko „na papierze”. Miasta i miasteczka, takie jak Pińsk, Drohiczyn, Prużany, Kamieniec i inne ośrodki rejonowe, pozostają z dziurawymi drogami i poważnymi problemami w sektorze komunalnym. Zdaniem mieszkańców, władze lokalne wolą tego nie zauważać.
Jeśli w twojej miejscowości występują podobne problemy — nie milcz. Tylko dzięki twojej aktywności i czujności problemy stają się widoczne.










