-

·
Następny przystanek – „saharny zawod”? A może jednak „cukrowy”?
Z racji pracy często korzystam z kolei – minimum trzy razy w tygodniu jeżdżę pociągami spalinowymi i elektrycznymi. I podczas jednej z takich podróży usłyszałem przez głośnik znajome ogłoszenie maszynisty:„Nastupny prypynak – saharny zawod.” Aż chciało się wejść do kabiny i powiedzieć:Kolego, skoro już zacząłeś po białorusku, to i skończ w tym języku!Bo „saharny zawod”…
